środa, 17 maja 2017

Porady dla kobiet w ciąży i matek noworodków - na zachętę

     Witam po dość długiej przerwie od pisania o tym, czego dotyczy tenże blog. Troszkę uciekałem czasem od tematu, ale wciąż po to, by dać Wam nową informację. Dzisiejszy post nie będzie różnił się zbytnio od tych starszych, aczkolwiek tyczył się będzie głównie rodzicielstwa i spraw z nim związanych. Nie zakończę tematu na jednym poście, gdyż bardzo szanuję Wasz czas. Zawarte tu porady dla kobiet w ciąży oraz matek noworodków należy oczywiście brać do siebie z przymrużeniem oka. Może coś w tym jest, ale jak wiedzą stali czytelnicy, ja tylko bazuję na źródłach starosłowiańskiej wiedzy, która nijak ma się do rzeczywistości wieku dwudziestego-pierwszego. 



     Dowiedziałem się ostatnio, przeglądając materiały źródłowe, że w dawnych czasach między innymi na terenie polskiej ziemi krążyły tak zwane mamuny. Co to były za stworzenia? Otóż mamuny, zwane również w niektórych społecznościach słowiańskich boginkami-mamunami objawiały się jako bardzo niebezpieczne demony.  Ludzie wierzyli w ich istnienie jeszcze zanim na nasze tereny dotarło wierzenie w świętego Józefa, czy Mojżesza, zanim schrystianizowano nasz kraj i tereny słowiańskie. Później prawie o nich zapomniano. Niektóre zwyczaje związane z ich istnieniem jednak do dnia dzisiejszego przetrwały. Z całą pewnością niektóre stosujecie, albo stosowaliście, bądź stosowane były przez Waszych znajomych. Przypuszczam, że robiono to bez świadomości o  okrutnych mamunach.

      Każda przyszła matka, albo świeżo upieczona mamusia prawie zawsze od kogoś słyszała kilka rad, które przetrwały do dzisiaj, mimo, że mogą wydawać się dość archaicznymi. Dla przykładu przytoczę tutaj tylko sławną czerwoną wstążeczkę, którą przypina się do wózka, łóżeczka, bądź ubioru noworodka. Wystarczy, by Was zainteresować postem? Czytajcie więc dalej. 
      Nie dotarłem niestety do źródeł przed-cywilizacyjnych, więc nie opowiem Wam skąd wzięły się te demony. Istniały dawno temu, później w czasach chrześcijańskich zaczęto twierdzić, że mamuny wywodzą się z dusz kobiet zmarłych przed porodem, starych panien - ukłon ku nim od mnie za wytrwałość i charakter; nieślubnych matek, starych złych kobiet, akuszerek, kobiet będących szóstymi siostrami oraz istot czysto diabelskich z piekła rodem.
      Podobno niebezpieczne istoty demoniczne szczególnie nienawidziły kobiet w ciąży i kobiet rodzących, będących w trakcie połogu. Takie panie musiały wystrzegać się ich więc najbardziej. Stosowały środki ostrożności chroniące przed działaniem demonów, które opiszę wraz z innymi poradami w kolejnym poście. 
      Opisywane tutaj mamuny kochały realizować się w porywaniu dzieci nowo-narodzonych i podmienianiu ich. Niestety nie podmieniały noworodków na lepsze, tylko na takie, które często były strasznie upośledzone. Tragedia rodzinna murowana w takim przypadku, prawda? Ponoć podmiana polegać miała na obdarowywaniu osoby podmienionej dzieckiem demona. Ciarki po plecach chodzą. Po cóż więc ta czerwona wstążeczka? Teraz już wiecie. 
     Kolejne informacje przekażę Wam w kolejnych postach, gdyż ostatnio strasznie pusto na blogu, więc po co mam pisać wszystko naraz, prawda? Gdyby ktoś wspomógł mnie odpowiedzią na pytania zawarte w poście poprzednim, którego link znajduje się tutaj: 💀💀💀💀, to może podarowałbym naraz więcej wiedzy, a tak muszę Was kochani zachęcić do komentowania, do inspirowania autora Waszą aktywnością. Wiem, że każdemu się nie chce, bo nie ma czasu, bo kościół, bo co sąsiadka powie. Ale ja też nie mam czasu, sąsiadka niech sobie gada, a kościół  niektórym pomaga, prawda?
     Wierzę jednak w to, że największa troska o nienarodzone jeszcze dziecko oraz o to, które niedawno przyszło na świat jest ogromną wartością i o tym jeszcze sobie poczytacie tutaj.
     Teraz do zobaczenia w kolejnych postach, może komentarzach.....

4 komentarze:

  1. Miałam czerwone wstążki jako niemowlę. Babcia mówi, że byłam bardzo ładnym dzieckiem i dlatego się bali, że mnie ktoś zauroczy. I jeszcze wzięto mnie za strzygę (nadal nie sprawdzone).

    OdpowiedzUsuń
  2. Opowiedz więcej o tym obraniu Ciebie za strzygę. Zaciekawiło mnie dlaczego i kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Strzygi rozpoznaje się po tym, że mają dwa serca lub rodzą się z zębami lub szybko wyrastają im zęby. W moim przypadku w wieku czterech miesięcy miałam cztery zęby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno dzieci mamun, czyli podrzutki także miały zęby oraz lubiły wódkę od urodzenia. Inne dziwne przymioty także.

      Usuń