wtorek, 7 marca 2017

Wszystko co musisz wiedzieć o topielcach

Nadchodzi wiosna, więc wypada opowiedzieć coś na temat topielców. Nie robię tego bez przyczyny. Uważam, że właśnie wczesną wiosną dochodzi do wielu dość nietypowych utonięć. Wynikać to może z tego, że na przykład lód na jeziorku jest już zbyt słaby, aby po nim stąpać, albo dopadła kogoś silna depresja związana z gwałtownym załamaniem pogody, powodująca samobójcze myśli, bądź wykąpał się ktoś zbyt wcześnie w rzeczce myśląc, że wolno mu było, bo słoneczko przecież już grzało w główkę i radość z moczenia się była jedyną oczekiwaną od zimy satysfakcją. Utonięcia ludzkie niestety mogą wynikać również z działania istot demonicznych.  W tymże poście zawarłem wszystko, co musisz wiedzieć o topielcach, czytaj więc uważnie.




       Wśród słowiańskich wierzeń istniała dziwna, demoniczna postać, którą zwano topielcem, topichem, topnikiem, topcem, a także wodnikiem, oraz diabłem wodnym. Nie był to niestety zbyt miły gość. Zamieszkiwał przeważnie wielkie jeziora, rzeki oraz głębokie bagna. Tamże uwielbiał polować na swe niewinne ofiary. Podobno Topielec miał tak diabelską naturę, że musiał co jakiś czas kogoś utopić. Nie miał po prostu wyjścia. Było z nim tak, jak z kobietą, która musi mieć chociaż przez kilka dni w miesiącu menstruację, aż do czasu, gdy stanie się bardzo dojrzała, jak liść powoli spadający z drzewa pod koniec jesieni.
     Takie topielce ponoć mieszkały w pałacach z lodu, szkła oraz przejrzystego kryształu. Ich siedziby znajdowały się w trudno dostępnych i niebezpiecznych miejscach, takich jak wiry wodne, jamy podwodne, miejsca ujścia jednej rzeki do drugiej, tzw. dopływy, o których uczono mnie jeszcze w podstawówce na geografii. "Wymień wszystkie prawe dopływy Wisły i lewe Odry", pamiętam głos nauczyciela. Masakra! Do czego mi to teraz potrzebne? Do rozwiązywania krzyżówek? Może do poszukiwania topielców? 
      Demony zwane wodnikami doceniane były przez swych zwierzchników w piekle. Z tego, co wyczytałem, niestety za te luksusy musiały w ramach zadośćuczynienia pracować ciężko w okresie od początku jesieni do końca wiosny, to jest do tzw. Nocy Kupały, zwanej w bliższej nam terminologii, jako Noc Świętojańska. Nastąpi to najbliżej jakoś tak 23 czerwca 2017 roku. Wierzę, powołując się na doświadczenie życiowe związane z przebywaniem z ludźmi, że moi kochani czytelnicy w większości wiedzą o czym piszę. Tak, tak Kochani! Sobótka! Bezpieczne lato się wtedy zaczyna na akwenach wodnych. Ratownicy wychodzą na plaże i pilnują nieboraczków.
     Ciężka praca topielca polegała głównie na porywaniu ludzi do wody i topieniu ich. Według podań ludowych dawnych Słowian, demon taki nie topił ludzi przypadkowo. Rzekomo zdarzało się bardzo często, że dziecko utopione bez chrztu, czy płód utopionej kobiety w ciąży, albo nieochrzczony człowiek, bądź utopiony bez spowiedzi samobójca stawał się po utopieniu niewolnikiem diabła. 7 lat musiała taka istota pełnić służbę pod wodą w mocy demona, potem nagle stawała się sama demonem, który bez litości musiał wypełniać przeznaczenie. Przeznaczenie to nakazywało topielcowi zatopić jakąś osobę, by wtedy dopiero demon mógł oswobodzić własną duszę z nadanego mu zadania. Tworzył się tak zwany łańcuch zależności, jak łańcuch pokarmowy, łańcuszek na szyi, czy koraliki ciotki Weroniki. Koło się zamykało i trwało na wieki. Obrzydliwe, acz może prawdziwe....
      W kolejnym poście opiszę Wam jeszcze pszczółki moje kochane, jak mógł wyglądać taki topielec, oraz jakie metody stosował, by zwabić do siebie i utopić nieświadome ofiary w głębinach wód. Podeślę Wam również informacje, w jaki sposób ludzie kiedyś chronili się przed tymi demonami. Teraz zakończę ten post niestety, dając możliwość ciekawskim poczytania innych blogów. Zapraszam Was do kliknięcia w link poniżej. Znajdziecie tam mój gościnny post na temat demona zniewalającego zwierzęta domowe, zamieszczony na zaprzyjaźnionym blogu Sławomiry
       
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej oraz zobaczyć, jak piszą blogi inne osoby, to zapraszam do kliknięcia tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz