piątek, 31 marca 2017

Wiosna w końcu!

         Witam kochani. Zaczęła się wiosna, więc zaczynamy pisać radośniej. Niestety zacznę od trudnej sprawy, W ten piątek na pewno nie uraczę Was opowieścią przy piecu. Po prostu, nie napalę. Tak postanowiłem. będzie zimno, pusto i już. Nie dlatego, że muza mnie opuściła, przecież wróciła, ale tak kolorowa, że nie mogę pisać. Zawsze mnie wiosną ogarnia coś nowego. Nie wiem, jak to nazwać. Dzikie zapomnienie, żywa chęć zmian, nie wiem. Nic mnie nie zraża, wszystko się układa. To wiosną uwielbiam! Jest to tak piękna pora roku, która trwa do cudnego lata i motywuje mnie do działania. Niestety nie do działania na blogu....


        Oczywiście przez wiosenny zachwyt czasem wychylam się zbyt szybko do przodu, co potem skutkuje tym, że muszę cierpliwie znosić przeciwności losu. Powiem Wam jednak kochani, że wolę przeciwności wiosną, niż podkłady pod nogami zimą. Zdecydowanie lepiej je odbieram!
     Dowiedziałem się dziś, że jeśli trwasz w tym samym wiosną, to masz przerąbane do jesieni. Więc powodzenia tym, którzy nie oczekują zmian. 
      Obiecuję jednak, że napiszę coś czasem, jak znajdę chwilkę. Lubię to robić, lubię Was, moich czytelników, więc ze względu na ogólny szacunek obiecuję Was nie opuścić ze względu na wiosnę. Stronka Demony Polskie jest niby z założenia mroczną stroną, jednak niestety autor ma w sobie wiele światła, i podzieli się nim w każdym poście  z wami, pszczółki moje kochane! Nigdy nie chciałem was dołować, pamiętajcie! Kocham pisać o mrocznych wartościach, ale tylko dlatego, by wywołać pozytywne reakcje w waszych nieskończonych wyobraźniach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz