piątek, 10 lutego 2017

Twoja sąsiadka jest zmorą?

     Spotkaliście się kiedyś między godziną 24.00 a 3.00 w nocy ze zjawiskiem duszenia, nagłym brakiem powietrza, gilgotania twarzy, czy uczuciem wielkiego ciężaru na piersiach, tak ogromnego, że zapierało wam dech ? Może ktoś z Waszych znajomych zwierzył się z podobnych nocnych objawów w ostatnim czasie? Czy słyszeliście opowieść o zmorze od starych ludzi? Wiecie, że może nią być Wasza sąsiadka? Zapraszam kochani do lektury.


     
      Najczęściej zmorą stają się dusze ludzi żyjących, które podczas ich snu odłączają się od ciała i wędrują po okolicznych domostwach. Zmory mogą być męskie albo żeńskie. Jednak z tego, co wiem, to najczęściej kobiece dusze przybierają postać demonicznego straszydła. Sama nazwa demonicznej postaci jest rodzaju żeńskiego, bo występowała ona jeszcze pod nazwą mora, gnieciucha, nocula. 
Nie znam określenia dla męskiego zjawiska tego typu. Może byłby to zmór, albo zmorek? 
     Do tej pory zdarza się usłyszeć nam powiedzenia, że nocna zmora, albo mara przyszła do kogoś i dusiła go w nocy. W dawnych czasach polscy Słowianie wierzyli w istnienie tychże demonów. Według ich wierzeń demon sprowadzał kolkę, poranne bóle głowy  na człowieka, ale również usiłował zadusić na śmierć, co nieraz mu się udawało. Zdarzało się, że rozgniewana mocno zmora potrafiła wyrządzić szkodę całemu domostwu w postaci choroby i niepowodzenia. 
     Jak się okazuje nie były to bezpieczne twory. Podobno nawet potrafiły zaszkodzić rosnącemu drzewu. Mam takie obok domu, na szczęście po drugiej stronie drogi. Żyje ono, a jakby umierało. Jest to klon, który nagle znienormalniał. Jego kora zamiast być jasnobrązowa zrobiła się czerwona. Żyje sobie tak całą wiosnę, lato jesień i zimę. Pokaże Wam kiedyś na zdjęciach, obiecuję!

Teraz to, co chcecie wiedzieć!



          Niestety zmorą jest według wierzeń pogańskich i wczesnochrześcijańskich najczęściej Twoja sąsiadka! Podobno obrażona przez Was sąsiadka, która ma tendencje do tego, aby stać się demonem podczas snu, może Was zadręczyć nocą, albo nawet nieświadomie zabić! Też byłem w szoku, gdy o tym się dowiedziałem! Najgorsze, że może być z Wami zaprzyjaźniona...
      Pewne osoby podczas snu w nocy między godziną 24.00 a 3.00 mają zdolność odłączenia swej duszy od ciała. Taka dusza, jeśli uczyniliście jej przykrość za dnia, przyjść może do Was w nocy. Złapana może mieć postać kota, żaby, słomki, ćmy lub komara. Potrafi przenikać przez drzwi i ściany, przez szparki w domu. Opisywana jest jako przezroczysta postać o długich nogach, chuda, wysoka i szara z długimi pazurami. Już wiem skąd wzięły się tipsy u kobiet! Dziwna ta moda! Zdarza się też być bezpostaciowa.
      Na szczęście marą bywały także dusze zmarłych ludzi, takich jak, źli za życia, pokrzywdzeni przed samą śmiercią, umarli w niezgodzie z rodziną, przedwcześnie, bez bierzmowania, bez spowiedzi. Zdarzało się, że zmorami stawały się zmarłe stare panny! Więc jeśli czyta mnie młoda panna, to niech weźmie sobie to do serca! Chroń swą duszę! Żeń się, najwyżej zostaniesz rozwodnicą. Też demon! Modny, jak tipsy i czarny ubiór.
     Najbardziej mnie zabolało to, że gnieciuchą może zostać dusza człowieka, którego rodzice chrzestni podczas sakramentu chrztu pomylili się mówiąc zamiast słów: "wiary" słowa: "mary". Przecież takie nieświadome dziecko , zdane zostaje demonicznym mocom, nie wiedząc o tym do końca swego życia. Może nawiedzać sąsiadów, którzy je obrażą, kolegów w pracy będących osobami znieważającymi, naśmiewającymi się; nie mając nawet o tym wiedzy. Nikt nie pamięta przecież, że pomylił się jednym słowem podczas zwykłego sakramentu, gdy był za to bardzo odpowiedzialny, prawda?
     Do zbioru tychże półdemonów, półludzi dochodzą również szóste, siódme i ósme następujące po sobie w bezpośredniej kolejności córki. Tak więc pamiętaj młodzieńcze i dojrzały mężczyzno! Gdy zdobędziesz się na spłodzenie szóstej, siódmej i ósmej córki, to musisz się liczyć z tym, że może stać się zmorą, a ty i ona nawet nie dowiecie się tego do końca Waszego krótkiego życia! Ja sam nie wiedziałbym, kiedy ma dusza podczas snu wędruje, nie czułbym tego, bo spałbym jak leniwiec na ciepłym materacu łóżka pod ciepłą kołdrą.... Na szczęście zmory podobno mają zrośnięte czarne brwi, które tworzą jedną linię i po tym można je rozpoznać. Jednak czy w erze tipsów, golenia cipek, depilacji nóg i golenia pleców, czy zmiany płci można być pewnym swojej sąsiadki, czy siostry, koleżanki z pracy, czy żony? Może męża? Zmorka, nocnika, albo rozwodnika? 

     Na szczęście podam Wam kiedyś rady, jak uchronić się przed takimi demonami!
Prewencja jest najważniejsza! Nie obrażajcie nikogo, tym bardziej przyjaciół. Starajcie się ich zrozumieć, nawet, gdy popełnią błąd, postawcie się w ich sytuacji, a może uchronicie się przed nocnym ZADUSZENIEM. Powodzenia życzę. Wiem z doświadczenia, że zło nie popłaca, chyba, że ma postać heavy metalu.

2 komentarze:

  1. Witam.
    Miałem takie sytuacje dwa trzy razy.Bardzo nieprzyjemna sprawa,ktoś siedział mi na klatce piersiowej i nic nie mogłem zrobić. Ale na szczęście po chwili puściła.Moim zdaniem to nie chodzi o to jakim jesteś człowiekiem czy dobrym czy złym.Zmora może dopaść każdego. Z resztą można o tym pisać i pisać... Z mojego życiowego doświadczenia po dobrych ludziach najczęściej chodzą nieszczęścia. To co napisałeś że trzeba być dobrym .wyrozumiałym jak ktoś popełnia błędy. Jest to prawda.ale to nie znaczy że zmora do Ciebie nie przyjdzie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja spotkałam zmorę dwa razy i niezbyt lubię swoją sąsiadkę; przynajmniej mam jakieś uzasadnienie, by jej nie lubić :)

    OdpowiedzUsuń