wtorek, 7 lutego 2017

Mało znane sposoby na uporanie się z LATAWCEM

     Mało kto wie, jakie metody i sposoby stosowane były na uporanie się z latawcem.  Tak bardzo nietypowe są te czary, że należy o nich poczytać. Wszak latawiec jest okrutnym demonem słowiańskim!

     Wyobraźcie sobie spokojne myszki, że siedzicie w nocy na dachu Waszego domostwa. Na niebie pośród wielu jasno błyszczących gwiazd dojrzałyście jeden, wspaniały spadający obiekt. Macie przerąbane!                       
Według  dawnych polskich wierzeń oczom Waszym ukazał się demon zwany LATAWCEM. 
     Żeński odpowiednik latawca to latawica, bądź powietrznica, obłędnie piękna istota demoniczna, uwodząca młodych mężczyzn tylko po to, aby zabrać ich dusze do piekła. 

     Demony powietrzne zwane latawcami miały według wierzeń słowiańskich postać zrodzoną z meteorytu, komety, ciała niebieskiego pozostawiającego za sobą kreskę świetlną na nocnym niebie. 
Miały w nich być zaklęte dusze nienarodzonych dzieci, bękartów poronionych płodów.  
     Demon po przybyciu na ziemię uwodził swą urodą młode niewinne kobiety, często samotne. Rozkochiwał je w sobie i nawet w niewidzialnej postaci częstokroć obmacywał, zmuszał do grzechu nieczystości cielesnej. Płeć piękna zakochując się w latawcu, dopuszczała się ucieczek z domu, wracając do miejsc spotkania z antybogiem. Niestety krótko po tym umierały one nieszczęśliwe  z tęsknoty za swą niespełnioną miłością, za demoniczną postacią. 
     Cóż więc uczynić może nieszczęsna kobieta, gdy ujrzy latawca, gdy dozna jego bliskości, albo by uchronić się przed nim zawczasu? Poniżej zamieszczam mało znane sposoby na uporanie się z LATAWCEM:
  • Według starych słowiańskich legend widząc "spadającą gwiazdę" na niebie, należy rzucić w górę płócienny płatek,
  • Trzeba nosić przy sobie zawsze główkę czosnku, a latawiec nie przystąpi do łona i ciała,
  • W razie napotkania latawca o wyglądzie pięknego młodzieńca w warkoczu złocistym i białymi skrzydłami   należy go ochrzcić imieniem, gdyż żadnego nie ma i potrzebuje je mieć,
  • W razie zbliżenia erotycznego z latawcem, należy pić napar ze stulika, wonieja i lastowniczka, nacierać się tymże naparem oraz okadzać dymem ze spalonego, suszonego łajna świń.
     Ostatnia metoda, choć obrzydliwa, może być najskuteczniejsza, jak mawiali dawni polscy chłopi. Najlepiej jest jednak zapobiegać niż leczyć, więc warto unikać miejsc, w których najczęściej przebywają latawce. Są to przede wszystkim krzyże i figury święte przy rozstajach dróg. Miejsca, w których skonały nieochrzczone dzieci, zakopano bękartów, i poronione płody. W czasie burzy i podczas wichury unikać trzeba także odwiedzania tak miłych miejsc, jak bagna, trzęsawiska i wertepy. Na szczęście prawie każdy z nas ich unika w czasie niepogody i wtedy, kiedy nie widać, czy spadła jakaś gwiazdka z nieba, czy też nie, bo chmurzyska zakrywają nam wszelki widok na to, co nad nami się dzieje.

 Jeśli interesuje Was temat latawic i latawców, zapraszam również do poczytania serii zwanej "Mrocznym Piątkiem" .Może akurat coś Was zaintryguje. 
Link znajdziecie tutaj: Piątkowe opowieści przy piecu


     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz