środa, 22 lutego 2017

11 sposobów na zmorę

     W poprzednich postach pisałem na temat zmory i chrześcijańskich sposobów walki z tym demonem. Obiecałem wtedy, że nakreślę Wam jeszcze, jak dawni Słowianie przed dotarciem do nas chrześcijaństwa radzili sobie z demonami, w które wierzyli. 

    Aby spełnić zadość swym obietnicom, poniżej zamieściłem 11 niezawodnych sposobów na zmorę.



     Zanim dotarli na ziemie polskie  kapłani i misjonarze, pielgrzymi i inni związani z kulturą, wierzeniami, władzą i obyczajami chrześcijańskimi; prosty lud radził sobie na swój sposób ze stworzeniami demonicznymi. Nie zawsze były to metody do końca dobre, gdyż nie zastępowały medycyny, tak, jak mój blog nie zastąpi wizyty u psychoanalityka, czy innego specjalisty. Okazywały się być jednak prawidłowymi, jak na tamte czasy, praktykami zapobiegającymi złym siłom, próbującym wkraść się do normalnego życia. Oto jak radzono sobie ze zjawiskiem zmory w tamtych czasach:
  • gdy podczas snu usłyszałeś zmorę, powinieneś od razu wstać; zrzucić ją z siebie, gdy cię dusi,
  • kiedy już wiesz, że nawiedza cię zmora, powinieneś kolejnej nocy nie kłaść się spać, a jeśli już musisz, to połóż się na łóżku odwrotnie, czyli nogami tam, gdzie kładłeś głowę,
  • najlepiej po wizycie zmory położyć się spać w kolejną noc w zupełnie innym miejscu,
  • dobrze by było, gdyby nawiedzany przez marę był pilnowany w nocy podczas snu, wtedy jest małe prawdopodobieństwo, że ta go nawiedzi,
  • należy zasypiać z nogą założoną na nodze, albo palcem założonym na palec w prawej dłoni, by ustrzec się zmory,
  • starać się nie spać na wznak, 
  • zasypiaj z ułożoną na piersiach szczotką włosem skierowanym do góry, albo poruszając dużym palcem u nogi,
  • staraj się zasypiać na prawym boku, trzymając w ustach kęs chleba,
  • jako amulety stosuj siekierę, albo inną stal, którą należy kłaść do łóżka, ewentualnie stawiaj koło łóżka nóż na sztorc,
  • pamiętaj, aby spalić materac, na którym dusiła cię zmora,
  • gdy już złapiesz zmorę w nocy, to wypuść ją, bo jeśli tego nie uczynisz, albo, gdy usłyszą ją inni domownicy, to z zemsty sprowadzi na cały dom nieszczęście, wyrządzi krzywdę innym osobom, sprowadzi na domowników zło.
     Najlepsze jest to, że jeśli chcemy rozpoznać, kto może z naszego środowiska przybierać postać zmory, wędrować do nas w nocy astralnie, podduszać nas podczas snu i znikać, to powinniśmy postarać się uczynić dwa kroki. Należy w momencie stwierdzenia wizyty tejże istoty w naszym łóżku złapać ją natychmiast i zaprosić na śniadanie. Zmora wtedy powinna zostawić nas w spokoju. Według podań ludowych pierwsza osoba, która następnego dnia rano nas odwiedzi, będzie właśnie naszą żywą, realną zmorą. O tym, że istoty zwane marami mogły być duszami ludzi, mających zdolności do wędrówek astralnych podczas snu, pisałem tutaj.

2 komentarze:

  1. Skutecznie stosuję drugi sposób :) Nie pojawiła się drugi raz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sukces! Jestem ciekaw, czy ktoś z Was złapał taką zmorę i zaprosił na śniadanie.

    OdpowiedzUsuń