poniedziałek, 27 lutego 2017

6 utworów muzycznych naszego gościa

     Poprosiłem młodą osobę, blogerkę Sławomirę, która kocha wszystko, co słowiańskie i ta pasja jest także tematem jej bloga; o umieszczenie dla Was na moim blogu gościnnego wpisu. Jakże się cieszę, że mogę Wam go tutaj udostępnić. Wpis traktuje o muzyce inspirowanej naszą słowiańską przeszłością.      

     Blog Sławomiry Idąc przez las, powstaje przy tej muzyce. Jego autorka chce się z nami tutaj podzielić urokiem tych dźwięków. Poniżej zamieszczam w całości wpis gościa, życząc miłego czytania. 


sobota, 25 lutego 2017

Sekrety, których babcia Ci nie opowiedziała o deszczu

     Naszło mnie, aby podzielić się z wami pewnymi sekretami. Sam niedawno odkryłem kilka, więc się podzielę . Nasze prababcie mogły coś na ten temat powiedzieć, ale niestety, ja od mojej nie usłyszałem tego nigdy. Nie miałem pojęcia, jaki wpływ mogli mieć niektórzy ludzie, będący pół demonami, na opady deszczu, burze i grad. Wyczytałem, że taki klimat zbliża się teraz do północnej Irlandii. Może tam zaciekawi kogoś ten artykuł. Jest na czasie, prawda?


piątek, 24 lutego 2017

O braku udziału osób trzecich - seria mroczny piątek

     Mamy piątek! Witam kochani przy moim piecu kaflowym. Ogrzejcie się przy kolejnej tajemniczej opowieści, popijcie ze swych kufli, kielichów, kubków. Może i Wam wpadnie do głowy jakiś pomysł na piątkową historię, walcie śmiało! Ja znów zaczynam snuć swą opowieść…

 

środa, 22 lutego 2017

11 sposobów na zmorę

     W poprzednich postach pisałem na temat zmory i chrześcijańskich sposobów walki z tym demonem. Obiecałem wtedy, że nakreślę Wam jeszcze, jak dawni Słowianie przed dotarciem do nas chrześcijaństwa radzili sobie z demonami, w które wierzyli. 

    Aby spełnić zadość swym obietnicom, poniżej zamieściłem 11 niezawodnych sposobów na zmorę.

wtorek, 21 lutego 2017

Ostrzeżenie! Demon wiatru rujnuje zdrowie.

     Kochane zdrowie, ile Cię trzeba w sobie, ten tylko się dowie, kto Cię stracił. Dopadło mnie wywołane wirusami grypowymi zapalenie górnych dróg oddechowych. Zaczęło się od normalnego przewiania, przebywania w przewiewach i miejscach, w których demon zwany wichurem lubi przebywać. Skończyło się w łóżku z czerwonym nosem, bolącym odcinkiem od krtani do oskrzeli poprzez tchawicę i uciążliwą gorączką.


sobota, 18 lutego 2017

Moje logo i cytat na ten trudny dzień

     Abyście mnie pamiętali, zrobiłem sobie logo dla tego bloga.

Pomogę Wam się znaleźć! 

     Buduję pomału małą sagę... Zobaczymy, co z tego wszystkiego wyjdzie. Oby pomysły budowały nas i nasze spełnienie marzeń!

piątek, 17 lutego 2017

Opowieść o celniku i zmorze - seria mroczny piątek

Obietnicę czas spełnić. Minął magiczny dzień zakochanych, pogoda poprawia się ku wiośnie, więc najwyższy czas, aby rozpocząć nowy cykl na blogu.  Postaram się w miarę możliwości w każdy piątek raczyć Was, uwielbiających czytać, kolejnymi opowieściami z serii zasłyszane, wyczytane.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Liczba bestii na blogu

     Dziwnym trafem, gdy otworzyłem w dniu dzisiejszym bloga do kolejnej edycji, ujrzałem na nim liczbę bestii. Nietypowy przypadek, może znak? Łut szczęścia, czy pechowy przypadek, jak myślicie?

niedziela, 12 lutego 2017

Czy płaski dach uchroni przed wichurem?

     Sam mam takie przekonanie od wielu lat, że płaski dach w kontakcie z wiatrem bardzo silnym, porywającym wszelkie serca do góry, może się sprawdzić jako dość pewna twierdza, która uchroni nas bezdyskusyjnie. 

    Tenże silny wiatr w słowiańskich wierzeniach zwany był między innymi wichurem, . Był to demon powietrzny, któremu nie chodziło o nic więcej, jak tylko o powodowanie wielkich szkód i zabranie do piekła kolejnych grzesznych dusz.

   

piątek, 10 lutego 2017

Znajdź swój własny sposób na zmorę.

      Wiecie czym jest zmora, jeśli czytaliście mój artykuł o tym półdemonie, półczłowieku. Nie będę się tutaj zagłębiał w istotę tego tworu, lecz podejmę z Wami dyskusję na temat: czy wiecie jak wystrzegać się i chronić przed zmorą, morą, gnieciuchą i noculą? Znajdź swój własny sposób na zmorę!

 Monika Morzuch - fotograf

     

Twoja sąsiadka jest zmorą?

     Spotkaliście się kiedyś między godziną 24.00 a 3.00 w nocy ze zjawiskiem duszenia, nagłym brakiem powietrza, gilgotania twarzy, czy uczuciem wielkiego ciężaru na piersiach, tak ogromnego, że zapierało wam dech ? Może ktoś z Waszych znajomych zwierzył się z podobnych nocnych objawów w ostatnim czasie? Czy słyszeliście opowieść o zmorze od starych ludzi? Wiecie, że może nią być Wasza sąsiadka? Zapraszam kochani do lektury.


     

wtorek, 7 lutego 2017

Mało znane sposoby na uporanie się z LATAWCEM

     Mało kto wie, jakie metody i sposoby stosowane były na uporanie się z latawcem.  Tak bardzo nietypowe są te czary, że należy o nich poczytać. Wszak latawiec jest okrutnym demonem słowiańskim!

     Wyobraźcie sobie spokojne myszki, że siedzicie w nocy na dachu Waszego domostwa. Na niebie pośród wielu jasno błyszczących gwiazd dojrzałyście jeden, wspaniały spadający obiekt. Macie przerąbane!                       
Według  dawnych polskich wierzeń oczom Waszym ukazał się demon zwany LATAWCEM.